Czwarta odsłona świątecznej akcji „Wsparcie dla zwierząt” dopełniła się
już po raz drugi z rzędu w naszym skromnym wsparciu dla Schroniska dla
Bezdomnych Zwierząt im. św. Franciszka z Asyżu w Mielcu, do którego trafiła
karma i ręczniki.
Człowiek już dawno temu stracił kontakt z naturą, przez co wydaje mu się,
że jest autonomicznym gatunkiem wyrwanym spod jej praw. Taka postawa rodzi z
kolei przeświadczenie, że jesteśmy panami tego świata, a zatem wszelkich
stworzeń, i możemy sobie przez to pozwalać nawet na bestialstwo wobec istot
słabszych, czyli zwierząt.
Podobno miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt. Ilu z nas jest
więc ludźmi, skoro tak łatwo odstępujemy od symbiozy ze zwierzętami na rzecz
okrucieństwa, w najlepszym przypadku obojętności wobec ich losu? Ile to razy
wykazywaliśmy się brakiem szacunku do życia słabszych stworzeń, które jako
istoty żywe, odczuwają tak jak my ból i cierpienie?
Nasza postawa do zwierząt wymaga szacunku z przyczyn czysto ludzkich, ale
także osobistych, gdyż człowiek dbający o słabszych zawsze będzie szczęśliwy z
faktu, że mógł pomóc i że może być potrzebny oraz przydatny. Rodzice winni z
kolei budować empatyczny stosunek do świata u swoich dzieci właśnie poprzez
wpajanie swoim pociechom zasady współczucia wobec bezbronnych zwierząt.
Dlatego warto pochylić się nad losem wszystkich tych zwierząt, które nie
miały szczęścia, nie doświadczają miłości i przyjaźni, które tyle przeżyły –
bite, głodzone, przywiązywane do drzew i porzucane, bestialsko mordowane.
Zwierzęta w schronisku również nie mają łatwo, jak mogłoby się na pozór
wydawać. Owszem, dostają karmę i opiekę, co niestety kosztuje, ale przecież to
nie wszystko czego potrzebują. Wystarczy rozejrzeć się po schronisku, a bez
problemu można dostrzec smutek, jaki bije z ich oczu oraz pragnienie bycia
przytulonym, pokochanym i zaakceptowanym.
Oczywiście nie każdy może sobie pozwolić na przygarnięcie zwierzaka ze
schroniska, ale sposobów na obdarowanie przynajmniej części z nich swoim
uczuciem jest co najmniej kilka. Istnieje na przykład możliwość wirtualnej
adopcji, można oddać 1 proc. podatku przy rozliczeniu podatkowym, albo po
prostu zorganizować we własnym zakresie zbiórkę stosownych produktów.
Warto zrobić cokolwiek. Na pewno poprawi nam to samopoczucie, a
zwierzakom choć trochę ukoi cierpienie.
Na koniec szczególne podziękowanie za pomoc w akcji dla W. z Mielca oraz
podkarpackich i mazowieckich działaczy OSN-u.
Czytaj również:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zanim napiszesz przeczytaj regulamin
Komentarze są moderowane