Na kanwie dyskusji o budowie w Mielcu Muzeum Wytwórni Sprzętu
Komunikacyjnego, które dyskutantom, nie pamiętającym o produkowanych w
WSK silnikach Leylanda, golfach, chłodniach, lodówkach i mikrusach,
kojarzy się jednoznacznie z Muzeum Lotnictwa albo Zakładu Lotniczego,
zadałem sobie pytanie, czy jest coś, co nas łączy. Nas mielczan.