Na Podkarpaciu trwa – według części tzw. miejscowych elit – walka
Ciemnogrodu z Jasnogrodem (bądź Oświeceniogrodem). Obie te krainy,
korzeniami wczepione w podglebie galicyjskiej tradycji, wysysają z niej
soki tak różne, jakby ssały z podwójnej butelki likieru Sheridan, w
której jednej części jest czarna polewka wstecznictwa a w drugiej
mlecznobiały nektar postępu.