Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło 3 sierpnia 2012 roku około
godz. 1:30 w nocy przy moście na rzece Wisłoka od strony Woli
Mieleckiej. Tir jadący od Tarnowa wypadł z drogi i uderzył w nowo
powstały wał przeciwpowodziowy.
Wszystko wskazuje na to, że
kierowca wysokotonażowej Scani usnął za kierownicą. – O godzinie 1:30
usłyszeliśmy głośny huk – relacjonują
okoliczni mieszkańcy. Tir jadąc w kierunku Mielca, zjechał na
przeciwległy pas, by następnie uderzyć w barierki ochronne i wypaść poza
jezdnię. Zmiótł jeszcze jedną lampę uliczną i zatrzymał się na wale
przeciwpowodziowym. Gdyby nie wał przeciwpowodziowy mógłby stoczyć się
do koryta rzeki Wisłoki.
