Historia
to taka nauka, która mając niepodważalne fundamenty w postaci faktów,
posiada nadbudowę w postaci interpretacji. I o ile jej fundamenty (w
zasadzie – prócz fałszerstw) pozostają stałe i niezmienne, o tyle cała
nadbudowa jest labilna jak harcerski namiot, który można przefarbować,
postawić na szczycie wzgórza lub schować w dolinie porośniętej
chaszczami, zwinąć na czas jakiś i schować na strychu albo udawać – po
lekkim liftingu, że namiot jest np. akropolem, Wawelem albo zamkiem w
Kamieńcu.